Poezja serca
poezja duszy to co miłością
wdzięku
morze wzruszy
ludzkich sumień poruszy
Tak by wyraz tej mądrości istnień
poruszyć
Do prawdziwej poezji prawdy
rozkoszy
prawdziwej miłości
prawdziwej poetyckiej drogi
serce unosi
życia sens uroczy.
To trzeba przeżyć by zrozumieć
sens życia istnień ludzkich
I ich prawdziwych życia dróg
dla których mają żyć.
Szukam twej duszy
By cię swą miłością wzruszyć Dać ci swe serce w środku poruszyć odnowić i żyć prawdziwym życiem od początku
Walcz
O miłość swej duszy
tą miłość co naszą dusze poruszy
do głębi korzeni
co nas i pokolenie nasze zmieni
wyrośnie ponad nasze Narody
plemię
Nowej natury
Podobnej Bogu
kto to zrozumie kto pojmie
Odrodzi sumienie Narodu
W nowym świecie
Ożyje światłem prawdziwym nowe
dziecię Polskiej Ojczyzny mowy
Kto to zrozumie gdy wyrośnie
z Narodów człowiek nowy
O naturze niespotykanej
niepospolitej
Polska prawdziwa Rzeczypospolitej
Narodów świata
Kto zrozumie twoją mowę
Kto pojmie natury morze
To ma wyrosnąć człowiek nowego świata
Człowiek prawdziwego Boga
A człowiek jego drogi i ścieżki powywracał
Tak by nad Narodami ciemność ostała.
Lecz apokalipsa tych ludzi pozmiata.
A wy maluczkie co szukacie swej nowej
ojczyzny mowy.
Podnieście głowy do góry
Ma się odrodzić człowiek nowy
A nad nim prawa ręka prawdziwego
Boga.
Uczciwość niech będzie twoim bratem
nienawidząca chciwość
Miłość niech będzie twoją prawdziwą siostrą
nienawidząca pożądanie
Gdyż na uczciwości i miłości stoi tron Boga
Lecz na pożądaniu i chciwości gilotyna piekła
To Jezus Chrystus stracił ciało i ukrzyżował
symbol chciwości
Wylał krew pożądania i tym zwyciężając świat
czystości
Dla nas pokazując naocznie fizycznie
jak mamy ukrzyżować nasz grzech w sobie
by żyć ku sobie dla Boga Stwórcy.
Wedle przykazania szanuj bliźniego jak siebie
samego
A swego Ojca Boga mamy kochać i miłować ze
Tęsknoty mojej bul rozdziera
Prawda mądrość poznanie to cnoty dobrego
imienia prawdy natury świętego
A mój duch pośrodku
Niby dlaczego stajesz na rozdrożu światów
Rozum mój wspomaga do anielskiego świata
Toteż pisząc tę poezję co niektórym pielgrzymom też
pomaga.
Rozgarnąć te myślenie.
Pojąć prawdę która jeszcze w nas nie urosła nie urodziła
Nie spłodziła Prawdy.
Tak to ten okres najgorszy który gorszy i ciągnie jak
magnes do pogardy starego świata.
Przerwać tą nić uwięzi niewielu potrafi.
Tak nam trudno rozmawiać z Bogiem
zrozumieć jego żądania.
A on tylko pragnie byśmy się upodobnili do niego
Jak nas pierwotnie stworzył.
Wysyłając jedynego swego ukochanego syna.
By do naszego ducha prawdziwą naturę włożyć.
Utorował dla nas drogi klucza ewangelii
By w nas zamieszkał Święty duch nieba
I wychował w nas prawdziwego człowieka
