Pisząc   sumienie  człowieka                                       W  miłości  swej                                   Tuląc  naszą  dusze     

Zadając  katusze  ciemności
Mówiąc  językiem  prawdziwego  Boga          

                        Wchodząc  w  jego  świat                                 
                        Szukać  jego  woli  natury                     
Tak  by  świat  święty  święcił  się  na  dole  i  na  ziemi    I  u  góry  w  Niebie       

 

        

 
       Tam  gdzie  prawdziwej  miłości duszy                                             wnosisz

Wkład

Tam  twe serce  poruszy  natury  wzruszeń

Obarczasz  swym  darem  swą  dusze

By  żyło  na  wieki  twe  życie

Na  fundamencie  prawdziwej  miłości

W  której  w  niej  wypisany  znak  prawdziwej  

Czułości  cnoty

Pieczęć  Boga

Ona  to  darem  natury  nam  obiecana

Wpisuje się  w  nasz  sztandar  życia

By  nas  prowadziła  do  wód  życia

Prawda  prawdziwego  życia   

        Światy antychrystów

widzisz tylko z Bożą ostoją

W innym zwierciadle są mglistą wodą

rozmytą fikcją grającą teatr fałszu

Popatrz na antychrysta z rozdwojonych światach

Nienawidząc swego brata co trzęsą światem

Podcinając skrzydła swemu bratu

Gdyż inne źródło finansjery podcięło mu koryto

Tak uciął mu ucho bo za dużo gadał.

Uciął mu rękę gdyż się źle spowiadał

Wojna antychrystów tego pismo święte nie pisało

A ludzie nie zrozumieli czego antychryst mały skomli

Gdyż go boli gardło i kiesa gdyż się znarowił.

A siekiera ciach powoli ja jestem starszym bratem tej niedoli łakomstwa.

To Polacy przeżywaliście własnym duchem

Z prawdziwą Bożą ostają  ci  ludzie  wprawdzie  widzieli.

Prawdziwych  antychrystów  i  zwierza  w  swej  wojnie

I nie wiecie kto Niestety to jest brat z importu i starszy

Który ma władzę nad  światem a nad nią apokalipsa. 

Tak jego czas się kończy Apokalipsa od dawien dawna wyrok mu wypisała wyrok Boga naszego Pana.

A my szukajmy pieczęci Boga 

 

       Mądrość Poznanie Prawda

 

Każdy zapewne  pragnął  by  posiąść  powyższe  cnoty

życia

mówił  by  językiem  Boga

Salomon  byłby  jego  cieniem  gdyż  on też  upadł.

A  wokół  jego  duszy  snuły by   się  talenty  mądrości 

A  w  jego  ogrodach  sam  Bóg  Prawdy  by  zagościł.

Toć  to  przekazał  nam  Jezus  Chrystus

W  kluczu  ewangelii do  Pieczęci  Boga

 Co  w  niej  pisze

             Pisze  ciągle  o  tym  samym

             Droga  człowieka  do  Ducha  świętego

 

Szukajcie  a  znajdziecie

kołaczcie  a  wam  otworzą

proście  a  dostaniecie

 

               Ducha  Świętego  na  pocieszenie                    

               by nas prowadził

               do  rajskiego  świata

               Prawdy mądrości poznania

 

Byśmy  nie  byli  ślepi  głusi  nierozumni

A  wręcz  roztropni  w  poznawaniu

świata  nam  zatraconego

Tak by  nas ożywił  balsamem życia

Bo cóż nam 

powie Prawda

O mądrości Bożej nam opowie

Bo cóż nam powie mądrość

       Poznanie święte nam zapisze

      Na stronicach naszej duszy

      Rozjaśni nasz umysł

      Narysuje plan zbawienia

Na stronicach naszej duszy

Wypisanej prawdziwej pieczęci

By nas nikt nie ruszył

Poniekąd święta niewidzialna ręka to napisze.

      Gdy poruszą się zawory ziemi

      Lecz człowiek Boga nie zatrwoży się

      Gdyż jego ducha nikt nie zmieni

      Nikt go nie postraszy

      Gdyż zabraną będzie miał bojaźń życia

Gdy narody się zatrwożą

Od zagłady Pana

Człowiek z pieczęcią Boga będzie spoglądał na tych

Co drwili i nie kochali najwyższego Pana Niebios.

      Szukajcie a znajdziecie

      kołaczcie a wam otworzą

      Proście a dostaniecie