drogą    prawdy  iść

                kruszyć stare przywary                                                                              rozwalać  zepsute  wiary omijać  jad  żmij                                    deptać  uczucia  co  nas  zniewalają                                         kochać  się  w  miłości  Bożej                                                       Co ciepły smak  niebiańskiej  miłości  mają

Iść 

  piękno  żywych źródeł  wiatr zepsutego  świata  odstawiać   uczucia  które  człowiekiem  omiatał  wznosić   wód  Prawd

Tego człowiek  jest  wart

By jego życie pachniało prawdziwym aloesem prawdziwej  miłości  

Co to jest miłość

 Nie jeden pyta

Co to jest mądrość Prawda

Zapewne też zapytasz

Po co opływając w półmrokach

Miłość daje rozdziela

miłuje

Wprawdzie na niej życie się kształtuje

A jej rodowód to tron Boży

To sam Bóg

jej piękne kształty ułożył

Lecz pożądanie to nie miłość.

Co niektórym potocznie

te słowo się kojarzy

Jest to pociąg dziki

Ta fałszywa miłość

Jest to ludzkości słabości trent

Gdzie są zastawione pułapki

Im mniej tej cząstki świata

człowiek posiada

Tym bardziej nad sobą i nad

swymi uczuciami włada.

Ludzkość nazywa go człekiem

światłym

Ale to jeszcze nie jest to

Do miłości doskonałej

Prowadzi Pieczęć Boga prawdy

pragnąć

nosić znamiona

jej to święte

imię, wznosić

ponad góry

Prawd

Któż może

wznosić góry,

Prawdziwe imię

Niebiańskich

komnat,

Rajskiego ogrodu

prawdziwego 

grodu,

budowli wiecznych

cnót.

Otchłań odgraża,

zmarzliną głębi

śmiercionośnych

pokładów 

zjadliwej

głębi bólu

śmiercionośnych

drogi

odrażających cel

myślenia

śmierci cień

Jego to koniec

antychrysta

prawdziwy cel.

by zniszczyć

budowle  człowieka

życia  rajskiego