Prawdziwe życie człowieka

                                    Dzisiaj a jutro czas ucieka                                                  
 Jest  jak  rozpalony  ogień  który  gaśnie- gdy  nie  
 
dołożymy drwa 
 
  Tak  i  człowiek  gdy  nie  ma  w  nim  ognia  miłości   
 
ulatnia  się  i  gaśnie  na 
 
                       wieki                                                                                                           
 
Lecz  gdy  podłożymy  szczapki  miłości  zaświeci                     
 
ogniem  wieczności   taki  ogień  nie   gaśnie  gdyż  ma  
 
ogień  czystości     Boga żywego                                                                             
a  na nim pieczęć Stwórcy
 
 
 Duszy okryciem  
 
 jest  ciało
 
ciało  zaś  życiem  i  śmiercią
 
jest  czasem i  końcem  cierpień  na  ziemi 

               Czas rozmywa wszystko w niepamięć.

 Powiedz, czym żyjesz a powiem Ci, kim jesteś.
 
Tak mówi staropolskie przysłowie.
 
Kim jestem.
 
Jeśli żyję ciałem, umieram z ciałem.
 
Czas go zmywa, nieprzyjemna to chwila.
 
Choćby nie wiem jak człowiek starał się, umiera.
 
Wszystko śmierć zabiera
 
ciało nie ożywia, duszę nam odbiera.
 
Lecz gdy nasz dusza zatęskni za Bogiem,
 
ukochanym progiem,
 
zakołacze do drzwi,
 
zacznie prosić ze łzami, szukać z utęsknieniem.
 
Tak otworzy drzewo życia, które nam da, prawdziwe szaty 
 
okrycia.
 
Bo czym żyjesz, tym jesteś.
 
A tak, czy wygoni nas ojciec z majestatu swego?
 
Mając miłosierdzie wyrzuci nas?
 
Nie, nigdy prawdziwy ojciec tego nie uczyni.
 
A zrobi wszystko by wieczność w nas ożywić.
 
Czyż nie jest naszym prawdziwym Bogiem
 
i Ojcem Świętym?