W swym spokoju uczuć
  
Szukasz swych namiętności
 
Upajasz się winem niewinności
 
By zakosztować ciepło dusz
 
Jakie to piękne i miłe żyć światem czystości
 
Nie dowie się tego nikt
 
Kto tego nie zakosztował.
 
Tam gdzie natury Wzrasta  zboże
 
W ewangelicznej obroży myśli
 
Wchodząc w świat czysty
 
Zasiewając plantacje prawdziwych uczuć
 
Żywych ciał
 
Kochając prawdziwego Boga
 
Jego naturą.
 
Żegnając się ze strukturą która nas zabijała
 
Odcinając nas od korzeni źródła natury
 
Tak pozbawiając nas soków prawdziwej ziemi  
 
Które życie nasze miało zmienić.
 
To ten, który wszystko stwarza
 
On, tylko on, nasz Ojciec wszystkich dusz
 
Co prawdziwym darem nas obdarza.
 
Zasiewa w nas
 
Darem prawdziwego ołtarza.
 
Darem prawdziwym
 
Skarbem urodziwym
 
Mądrością odwieczną
 
 Prawdy  poznaniem
 
Dając nam prawdziwy skarb swój na powitanie
 
Byśmy panowali w prawdziwej sile i nadania
 
Bożej Mocy
 
Wiary i przekonania